Kontrola PIP w firmie remontowej Grzegorza z Katowic. Inspektor prosi o dokumentację przeglądów elektronarzędzi. Grzegorz otwiera szufladę. Ostatni protokół przeglądu ma datę sprzed dwóch lat.
"A bieżące przeglądy?" - pyta inspektor. Grzegorz milczy. Nie robił ich. Nie wiedział, że musi. Albo wiedział, ale "nie było czasu".
Mandat: 5 000 zł. Plus nakaz natychmiastowego wycofania z użytku 12 elektronarzędzi bez aktualnych przeglądów. Ekipa stoi dwa dni, czekając na przegląd.
Łączny koszt jednego zapomnianego terminu: ponad 15 000 zł.
Jakie przeglądy narzędzi są obowiązkowe
Zacznijmy od podstaw, bo tu panuje ogromny bałagan informacyjny.
Elektronarzędzia (wiertarki, szlifierki, piły, młoty) - wymagają okresowych przeglądów zgodnie z normą PN-EN 60745 i przepisami BHP. Pracodawca ma obowiązek zapewnić, że narzędzia są sprawne technicznie i bezpieczne.
Narzędzia ręczne (młotki, klucze, wkrętaki) - nie wymagają formalnych przeglądów, ale pracodawca nadal odpowiada za ich stan. Pęknięty młotek czy wyszczerbiony klucz to zagrożenie, za które odpowiadasz Ty, nie pracownik.
Sprzęt pomiarowy (lasery, niwelatory, dalmierze) - wymaga kalibracji zgodnie ze specyfikacją producenta. Nieprecyzyjny laser na budowie to nie tylko zła jakość pracy, ale potencjalnie niebezpieczna sytuacja.
Art. 215-217 Kodeksu pracy: pracodawca zapewnia sprawność techniczną narzędzi i maszyn. Art. 283 § 1: kara za nieprzestrzeganie przepisów BHP - grzywna od 1 000 do 30 000 zł. Przy wypadku z udziałem niesprawnego narzędzia - odpowiedzialność karna.
Jak często robić przeglądy elektronarzędzi
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi - zależy od intensywności użytkowania i warunków pracy. Ale są konkretne wytyczne.
Co 6 miesięcy - elektronarzędzia używane codziennie w warunkach budowlanych (kurz, wilgoć, upadki). Wiertarki, szlifierki kątowe, młoty udarowe, piły tarczowe.
Co 12 miesięcy - elektronarzędzia używane sporadycznie lub w warunkach warsztatowych. Stacjonarne wiertarki kolumnowe, szlifierki stołowe, piły taśmowe.
Przed każdym użyciem - narzędzia po dłuższym postoju (powyżej 3 miesięcy), po naprawie, po transporcie na dużą odległość.
Po każdym zdarzeniu - upadek, zalanie, uszkodzenie mechaniczne. Nawet jeśli "wygląda na sprawne".
Co obejmuje przegląd
Podstawowy przegląd elektronarzędzia to:
- Oględziny zewnętrzne (obudowa, kabel, wtyczka, przełączniki)
- Pomiar rezystancji izolacji (megaomomierz)
- Pomiar ciągłości przewodu ochronnego
- Test działania pod obciążeniem
- Sprawdzenie zabezpieczeń (wyłącznik awaryjny, osłony)
Protokół przeglądu musi zawierać: datę, numer narzędzia, zakres przeglądu, wynik, podpis osoby wykonującej. Bez protokołu przegląd formalnie nie istnieje.
Dlaczego firmy nie robią przeglądów (i ile ich to kosztuje)
Główne wymówki: "nie mamy czasu", "narzędzia działają to po co", "za drogie", "nikt tego nie sprawdza".
Sprawdza - PIP robi kilkadziesiąt tysięcy kontroli rocznie. A "narzędzia działają" to argument do pierwszego wypadku.
Ale nawet pomijając prawo i BHP - regularne przeglądy się opłacają finansowo.
Elektronarzędzie bez przeglądów zużywa się szybciej. Stępiły się szczotki węglowe? Bez przeglądu nikt tego nie zauważy - silnik pracuje pod większym obciążeniem, przegrzewa się, awaria. Naprawa: 800 zł. Wymiana szczotek przy przeglądzie: 50 zł.
Koszt przeglądu jednego elektronarzędzia: 30-80 zł. Koszt awarii narzędzia bez przeglądu: 300-2 000 zł (naprawa lub wymiana) + koszt przestoju. Przy 50 elektronarzędziach regularne przeglądy kosztują 3 000 - 8 000 zł rocznie. Jedna uniknięta awaria pokrywa połowę tej kwoty.
Jak zorganizować harmonogram przeglądów
Oto praktyczny schemat, który działa w firmach od 20 do 200 narzędzi.
Krok 1: Lista narzędzi z datami
Zacznij od tego co masz. Dla każdego elektronarzędzia zapisz: nazwa, numer, data ostatniego przeglądu (lub "brak"), data następnego przeglądu, kto odpowiada.
Jeśli nie masz żadnych protokołów - nie panikuj. Zrób przegląd teraz i od tego momentu prowadź dokumentację regularnie.
Krok 2: Podział na grupy
Nie rób wszystkich przeglądów jednego dnia - stracisz połowę narzędzi na cały dzień. Podziel na grupy po 10-15 sztuk i rozłóż w czasie.
Przykład dla firmy z 60 elektronarzędziami (przegląd co 6 miesięcy):
- Styczeń: grupa A (15 sztuk)
- Luty: grupa B (15 sztuk)
- Marzec: grupa C (15 sztuk)
- Kwiecień: grupa D (15 sztuk)
- Lipiec: grupa A ponownie
- ...i tak dalej
W ten sposób nigdy nie tracisz więcej niż 15 narzędzi jednocześnie.
Krok 3: Wybierz wykonawcę
Masz dwie opcje.
Własny przegląd - jeśli masz osobę z uprawnieniami SEP (Stowarzyszenie Elektryków Polskich) do pomiarów elektrycznych. Tańsze, szybsze, elastyczne terminowo. Potrzebujesz megaomomierza (koszt: 500-2000 zł) i wiedzy.
Zewnętrzna firma serwisowa - jeśli nie masz uprawnień. Droższa, ale bez ryzyka błędu. Szukaj firm, które robią przeglądy na miejscu - wysyłanie narzędzi to dodatkowy czas bez narzędzi.
Krok 4: System przypomnień
I tu jest sedno problemu. Grzegorz z początku artykułu wiedział, że powinien robić przeglądy. Po prostu zapomniał. Przez dwa lata.
Kalendarz w telefonie? Może pomóc. Excel z datami? Wymaga ręcznego sprawdzania. System ewidencji z automatycznymi alertami? Wysyła powiadomienie miesiąc przed terminem, tydzień przed, dzień przed. Nie zapominasz, bo system nie pozwala.
Serwis narzędzi - naprawiać czy wymieniać
Przy przeglądzie okazuje się, że narzędzie wymaga naprawy. Pytanie: opłaca się naprawiać czy kupić nowe?
Zasada 60%: jeśli koszt naprawy przekracza 60% ceny nowego narzędzia - kup nowe. Naprawione narzędzie nigdy nie jest tak dobre jak nowe, a kolejna awaria przyjdzie szybciej.
Wyjątek: sprzęt premium. Wiertnica Hilti za 8 000 zł z wymianą silnika za 2 000 zł? Naprawiaj. Szlifierka no-name za 300 zł z naprawą za 180 zł? Kup nową.
Drugi wyjątek: dostępność. Jeśli na nowe narzędzie czekasz 3 tygodnie, a naprawa trwa 2 dni - napraw i zamów nowe na wymianę. Produkcja nie może czekać - w dziale utrzymania ruchu każda godzina przestoju kosztuje tysiące.
Dokumentacja serwisowa
Każda naprawa powinna być zapisana: co naprawiono, ile kosztowało, kto wykonał, jaka gwarancja. Po co?
Bo narzędzie naprawiane trzeci raz w roku to narzędzie do wymiany. Ale bez historii nie wiesz, że to trzeci raz. Wydaje Ci się, że "raz coś było". A potem patrzysz w dane i widzisz: pięć napraw w 18 miesięcy, łączny koszt wyższy niż cena nowego.
Jak to ogarnąć w praktyce - system ewidencji z terminami
Rozwiązaniem, które łączy ewidencję, harmonogram przeglądów i historię serwisową, jest system ewidencji narzędzi online. Nie dlatego, że jest modny - dlatego, że człowiek nie jest w stanie ogarnąć tego mentalnie przy 50+ narzędziach.
System robi trzy rzeczy:
Pilnuje terminów - wiesz kiedy każde narzędzie ma przegląd. Dostajesz powiadomienie z wyprzedzeniem. Nie musisz pamiętać, nie musisz sprawdzać ręcznie.
Gromadzi historię - każdy przegląd, każda naprawa, każda wymiana części. W jednym miejscu, przy konkretnym narzędziu. Otwierasz kartę wiertarki WU-047 i widzisz: zakup styczeń 2023, przegląd lipiec 2023 - OK, przegląd styczeń 2024 - wymiana szczotek, przegląd lipiec 2024 - OK. Pełny obraz w 5 sekund.
Pomaga w decyzjach - widzisz które narzędzia najczęściej się psują, ile kosztuje ich utrzymanie, kiedy wymiana jest tańsza niż kolejna naprawa. Decyzje podejmujesz na danych, nie na przeczuciu.
Co zrobił Grzegorz po mandacie
Grzegorz z Katowic - ten z mandatem 5 000 zł - potrzebował tygodnia, żeby dojść do siebie. Potem działał szybko.
Zlecił przegląd wszystkich 45 elektronarzędzi. Koszt: 2 700 zł. Trzy narzędzia do wymiany, dwa do naprawy, reszta sprawna.
Wprowadził system ewidencji z harmonogramem przeglądów. Każde narzędzie ma datę następnego przeglądu. System wysyła mu przypomnienie miesiąc wcześniej.
Od tego czasu minął rok. Zero mandatów. Zero awarii z powodu zaniedbania. A Grzegorz mówi: "Gdybym wydał te 2 700 zł rok wcześniej, zaoszczędziłbym 15 000 na mandacie i przestojach. Najdroższa lekcja w mojej karierze."
Twoje narzędzia mają aktualne przeglądy? Jeśli musisz się zastanowić dłużej niż 3 sekundy - znasz odpowiedź.



